Dzisiaj przypomniała mi się pewna przepiękna piosenka grupy Chłopcy z Placu Broni - "Kocham Cię" (A to za sprawą obejrzanego przypadkowo odcinka serialu "Chichot Losu"). Teledysk do tej piosenki może i nie pasuje do tego, co widzi się dzisiaj (jakość obrazu, stroje), ale to, co jest w nim ukazane, a mianowicie miłość, nigdy się nie zestarzeje... Jak dla mnie to jedna z najpiękniejszych polskich piosenek o miłości. Do tych słów nie ma co dodawać, czyste piękno...
Jeśli kogoś kochasz, jeśli wiesz
Czym jest miłość, jaki jest jej sens
Jeśli tylko szczęście widzieć chcesz
Mów do mnie szeptem
Co dalej jest?
co dalej jest...
Jeśli się nie boisz mówić nic
Jeśli się nie boisz mówić nie
Jeśli wszechświat to wszystko
Powiedz może wiesz
Co dalej jest?
Co dalej jest...
Jeśli zawsze znasz odpowiedź, jeśli wiesz
Jeśli tylko szczęście widzieć chcesz
Mów do mnie czule
Mów do mnie jeszcze
Kocham Cię...
A w moim sercu zapanowała jakaś dziwna, ale piękna harmonia... To chyba dzięki tej piosence... Jeszcze nie wiem, czy pogodziłem się z tym, że nie będziemy razem, czy też może zechcę walczyć. Nie wiem co się jeszcze stanie. Wiem jedno: "Kocham Cię, M. Nie będę już się oszukiwać. Ja zawsze Cię kochałem... Wtedy, gdy po raz pierwszy Cię ujrzałem, wszystko było jasne". Miłość niespełniona raczej nie jest ulotna tak jak czas, tak jak życie. Ma swój początek i tak naprawdę nie ma końca. Jest tak jak drzewo - gdy się je zetnie, ono znów wypuści gałązki. Miłości nie można zniszczyć, odrodzi się gdy tylko się jej na to pozwoli. Dzisiaj usłyszałem coś, co zmieniło mój obraz widzenia: "Nie można obwiniać nikogo, nawet Boga, za to, że w naszym życiu dzieje się źle. Inni mają jeszcze gorzej, a stać ich na więcej, aniżeli tych, którym jest w życiu dobrze. Trzeba pokochać własne życie takim, jakie jest". To prawda. Wiem, że brzmi jak jakiś nonsens, ale czy naprawdę tak nie jest? Czy umiemy pokochać własne życie? Ja je dzisiaj pokochałem... I dziękuję Bogu za to, czym mnie doświadczył. Dzięki temu jestem jeszcze lepszym człowiekiem i umiem docenić wielkość słowa MIŁOŚĆ. "A o Tobie M. nigdy nie zapomnę..."
Uwielbiam tą piosenkę . Wystarczy trochę wiary w siebie na pewno ci się uda dasz radę . Weź do niej napisz czy coś. Zrób jakiś pierszy krok. Będąc chłopakiem to jest łatwiejsze. Ej no serio z tymi wcieleniami to może byc prawda u mnie też jest już lepiej nie no dobra nie kapuje już tego .
OdpowiedzUsuńspoko piosenka (:
OdpowiedzUsuńnie znam tej nutki, ale wydaje się fajna :D
OdpowiedzUsuń